Daily Archives 18 lipca 2017

O „dziedzinie stressu” i o stressie biologicznym

Wspomniano już o tym, że stress jest terminem szeroko używanym, który przeniknął daleko poza teren działalności naukowej: drugą właściwością tego określenia jest jego wieloznaczność. I to właśnie skłoniło R. S. Lazaruśa (1966) do poniechania prób uściślenia pojęcia stressu, w przeświadczeniu, że dodawanie nowych definicji do już istniejących przyczynić się może jedynie do zwiększenia dezorientacji terminologicznej. Być może jest to stanowisko słuszne, ale na przemilczenie definicji stressu – będącego zarazem głównym przedmiotem własnych badań – może sobie pozwolić ten, kto głęboko rozumie jego znaczenie i kto, tak jak La- zarus, definiował stress w swoich wcześniejszych pracach. Natomiast dla skromnych potrzeb tej książki określenie stressu jest potrzebne, a w każdym razie wyjaśnienie, w jakim znaczeniu termin ten (i jemu pokrewne) występuje w dalszym tekście.

dalej

Następstwa długotrwałego pozbawienia snu cz. II

Prace eksperymentalne były m. in. wykonane przez H. L. Wil- liamsa i innych badaczy skupionych w amerykańskim Instytucie im. Waltera Reeda, przez L. J. Westa z Oklahomy, a również w Cambridge, pod kierunkiem R. T. Wilkinsona, oraz w Edynburgu przez I. Oswalda i innych. Wyniki tych badań ujawniają głębokie, choć krótkotrwałe zmiany psychiczne. Zmiany te układają się w znane zespoły psychopatologiczne. Najczęściej wystę- li pują zaburzenia świadomości o cechach stanu majaczeniowego (delirium). Badani – podobnie jak to ma miejsce w delirium alkoholowym – doznają omamów, zwłaszcza wzrokowych, w postaci scen wzbudzających strach, płomieni ogarniających otoczenie, owadów przylegających do skóry. Omamy i iluzje nadają otoczeniu wygląd niesamowity, co znajduje wyraz w wypowiedziach w trakcie stanu majaczeniowego, jak i w wyjaśnieniach udzielanych już po jego wygaśnięciu, tj. po kilkunastogodzinnym śnie.

dalej

Badania nad stressem

Badania te oceniono wysoko, zdołano bowiem dzięki nim (!podobnym do nich) prześledzić niektóre formy zachowań człowieka w sytuacjach stressowych „jak z życia (wojennego) wyjętych”. A jednak śmiałość przedstawionej metody budzi pewne zastrzeżenia. Daleki jestem od widzenia w sytuacjach stressowych czynników przede wszystkim szkodliwych, co jak się zdaje wyraźnie zostało powiedziane. Go więcej, w dalszych rozdziałach dokonano analizy korzystnego oddziaływania niektórych stressorów na stan psychiczny, nazywając je stressorami konstruktywnymi i przedstawiając zarys ‚koncepcji (pozytywnego) stresso- gennego efektu komplementamości. Nie zmienia to faktu, że pewne stres- sory są szkodliwe, na co wskazują tak ich bezpośrednie, jak i odległe następstwa. Do tych szkodliwych stressorów należą zwłaszcza niektóre sytuacje skrajnego zagrożenia. Z tych też względów nie podzielam entuzjazmu wobec badań w rodzaju tych, jakie przeprowadził feerkun i in.

dalej

ZAPRZECZANIE ISTNIENIA CZEGOŚ

Laughlin określa zaprzeczanie istnienia czegoś, co miało czy ma miejsce w życiu człowieka, jako prymitywny mechanizm obronny niższego rzędu, operujący bez udziału świadomości, polegający na tym, że zaprzecza się istnieniu jakiegoś uczucia, impulsu, pragnienia, dokonanego czynu, sądu dotyczącego własnej osoby. Dzieje się tak, jeżeli te czynniki budzą lęk, własną dezaprobatę, są dla jednostki odrażające i nie do zniesienia. Jest to zaprzeczanie istnienia czegoś, co wyzwala przykre emocjonalne napięcie (Laughlin, 1970, s. 58).

dalej

Ullrich i mechanizmy przeniesienia

Jest prawdopodobne, że mechanizmy obronne rozwijają się w procesach uczenia się i przystosowania z jakichś wrodzonych tendencji do reagowania. Są to tendencje wrodzone w tym sensie, że występują u wyże) zorganizowanych zwierząt, np. u ptaków, ssaków, oraz w tym sensie, że uczenie się mechanizmów obronnych jest warunkowane niektórymi procesami fizjologicznymi organizmu człowieka. Tak np. uczenie się reakcji upozorowanych może być wspomagane antagonistycznyni działaniem niektórych partii układu nerwowego.

dalej