Category Medycyna

Różnorodność i niektóre właściwości sytuacji trudnych cz. III

Uwzględnienie elementów sytuacji, w której człowiek się znalazł, nie jest jednak wystarczające, wiadomo bowiem dobrze, że to co dla jednego człowieka jest trudne, drugiemu trudności może nie sprawiać. Podobnie pewne sytuacje, np. uczestniczenie w grze hazardowej, wywołują u niektórych osób poczucie zagrożenia, przykry niepokój i tendencje do wycofywania się, a u innych wzbudzają chęć do podtrzymywania źródła bodźców sytuacyjnych: „ryzykuję dużo, ale ta gra mnie pasjonuje”.

dalej

Nerwowość inna niż zwykle – dalszy opis

Uwagi te przywodzą na myśl twórców tego rodzaju co Proust, o którym pisa! Tadeusz Żeleński, że „Nie ma dziś czytelnika – a może i nie czytelnika – Prousta, który by nie wiedział o jego chorobie, o jego światowych sukcesach, o jego późniejszym odosobnieniu, o jego dostatku, hojności, neurastenii, dziwactwach, o heroizmie wreszcie, z jakim do ostatniego tchnienia pracował, uzupełniał swe dzieło, spożytkowując jako materiał twórczy własne cierpienie, niemal własną śmierć” (1965, s. 5). Trudno w tak krótkich słowach powiedzieć więcej, niż to potrafił Boy znając jak mało kto spuściznę myślową i warsztat twórczy Prousta.

dalej

Określenie sytuacji trudnej

Podsumowując dotychczasowe rozważania wydaje się, że niezależnie od tego czy uważa się za właściwsze określenie „sytuacja trudna” czy „sytuacja stressowa”, to żadne z nich nie powinno sugerować przede wszystkim czynników szkodliwych, lecz różne. A więc złożone zadania, czynniki zakłócające działanie (w różnym stopniu), sytuacje wywołujące wzmożone napięcie emocjonalne a zarazem pociągające człowieka właśnie ze względu na tkwiący w nich element trudności, przeszkody dające się pokonać oraz przeszkody udaremniające poważne dążenia i wyzwalające przykre emocje, sytuacje zagrażające zaspokojeniu drobnych zamierzeń i sytuacje groźne dla życia – słowem: różne, tak szkodliwe jak i korzystne, bo takie są chyba w istocie sytuacje trudne występujące w życiu człowieka.

dalej

Dobrze i źle o cechach osobowości

Nie podając dalszych przykładów charakteryzujących pojęcie typu i wymiaru osobowości, należy zauważyć, że ani twórcy wzmiankowanych typologii somatopsychicznych, ani psychologowie preferujący pojęcie wymiaru osobowości, nie dążą do zaszeregowy- wania jednostek „bez reszty” do ściśle określonych kategorii. Ma natomiast miejsce wyróżnianie zasadniczych typów, podtypów lub wymiarów osobowości (bądź występują łącznie oba sposoby podejścia, gdy biegunowe właściwości wymiarów składają się na pojęcie typu), które spełniają rolę układów o a niesienia. Umożliwiają one umiejscowienie określonej jednostki w stosunku do różnych sylwetek osobowości (typów) objętych systemem klasyfikacyjnym. W przypadku ograniczenia się do wymiaru, np. aktywność – bierność, jego rola jako układu odniesienia sprowadza się do tego, że badający, posługując się np. specjalnie skonstruowanym kwestionariuszem do badania aktywności, może cechę tę u wybranej osoby określić i wskazać miejsce, jakie cecha ta, ze względu na swoje nasilenie, zajmuje pomiędzy dwoma biegunami wymiaru. Postępując tak w stosunku do innych cech psycholog może sporządzić profil osobowości jednostki badanej. Informuje on o tym, jakie cechy stwierdzono, jakie jest nasilenie każdej z nich, komunikując też pośrednio o współwystępo- waniu cech przeciwstawnych.

dalej

Skrócenie czasu snu i jego niedobór

Grupa psychiatrów i psychologów z Instytutu Neuropsychiatrycznego w Los Angeles, tj. R. O. Pasnau, P. Naitoh, S. Stier i E. J. Kollar (1968), poddała szczegółowym badaniom czterech młodych mężczyzn: okres pozbawienia snu wynosił 205 godzin, tj. ponad osiem dni i nocy. Analizując stan psychiczny badanych uwzględniano m. in.: proces myślenia, stan emocjonalny, spostrzeganie, pamięć, orientację, krytycyzm, koordynację wzrokowo-ru- chową, zachowanie w grupie, subiektywne poczucie znużenia. Otóż badania te nie doprowadziły do stwierdzenia zaburzeń o cechach stanu paranoidalnego, tj. omamowo-urojeniowego, ani objawów podobnych do występujących w przebiegu schizofrenii. Obserwowano natomiast niepokój ruchowy i słowny, wyzwalany przez drobne czynniki sytuacyjne, chwilami nasilający się znacznie. Stwierdzono też stopniowo narastającą drażliwość i regresję do zachowań o cechach prymitywizacji oraz, pojawiające się epizodycznie, złudzenia wzrokowe połączone z lękiem. Wyniki tych badań (por. również E. J. Kollar i in., 1966) w zestawieniu z omówionymi poprzednio wskazują na indywidualne różnice w zakresie rodzaju i głębokości zmian stanu psychicznego, jakie pojawiają się w następstwie długotrwałego pozbawienia snu.

dalej

IZOLACJA I NADMIERNE ZDETERMINOWANIE

IZOLACJA jest według Laughlina mechanizmem obronnym, operującym bez udziału świadomości, polegającym na tym, że jakaś idea, obiekt jest IZOLOWANY od emocjonalnego kontekstu (Laughlin, 1970, s. 476).

dalej

„Choroba trzeciego roku” cz. II

Student słucha, dopytuje się o szczegóły, notuje. Następnego dnia rozpocznie się dopływ nowych informacji, o chorobach, ich przebiegu i powikłaniach. Trudno powiedzieć jak często występuje „choroba trzeciego roku” studentów medycyny, przejawiająca się w postaci określonego nastawienia odnoszącego i lękowej obserwacji własnych doznań ustrojowych. Zapewne potrzebna jest dość znaczna odporność psychiczna, by nie ulec tej „chorobie” bodaj na krótko. Trudno też wiązać ją wyłącznie z trzecim rokiem studiów. Bywa, że i studenci starszych lat dają wyraz przejściowemu niepokojowi, który nosi cechy opisanego stanu. Nie ma w tym jednak nic dziwnego ani budzącego obawę, jeżeli oczywiście stan ten nie przedłuża się zbytnio ani nie pogłębia. Sądzę nawet, że idealna. odporność na wyzwalające na ogół niepokój relacje o chorobach,’o poszczególnych dolegliwościach czy o niekorzystnym rokowaniu, jest może nie tyle, a przynajmniej nie tylko, odpornością co brakiem wyobraźni i wrażliwości. Osobiście, jako pacjent, wolałbym znaleźć się pod opieką lekarza już może nawet trochę mniej odpornego, ale za to obdarzonego i wyobraźnią i wrażliwością.

dalej

POTRZEBA ZABAWY I POTRZEBA IZOLACJI

Zabawa podobnie jak fantazja jest „niekierowana”, nie jest nastawiona na osiągnięcie określonego celu, w którym byłaby zaangażowana działalność. Według Murraya, główną tendencją potrzeby zabawy jest szukanie radości dla samej radości.

dalej

Motywy, które pobudzają człowieka do działania

Szczególne znaczenie motywacyjne posiadają emocje głębokie. Mogą one być rozpatrywane, tak jak i inne stany emocjonalne, w związku z potrzebami i ich rolą w życiu człowieka. Ten, który mimo wychowania i wzorów otoczenia nie odczuwa potrzeby opiekowania się innymi lub potrzeby afiliacji, nie będzie rzecz jasna dążył do ich zaspokojenia i nie będzie też przeżywał emocji ujemnych, jakie wywołują nadmierne trudności na drodze do celu, ani dodatnich towarzyszących jego osiągnięciu. Chcąc by wysiłki wychowawcze doprowadziły do pełnego wykształcenia uczuć wyższych – tj. moralnych, estetycznych, wrażliwości na cierpienia innych, twórczych ambicji czy dociekliwości badawczej – dążymy do wykształcenia pożądanych potrzeb. Darmo by apelować do uczuć, jeżeli nie znajdują one oparcia w potrzebach człowieka. Rodzice pragnąc dziecko nauczyć porządku dążą do tego, żeby w przyszłości dbało ono o porządek z „własnej potrzeby”, a nie tylko na prośbę czy polecenie. Z chwilą gdy potrzeba taka zostanie ugruntowana, dalsze oddziaływanie staje się zbędne. Własne przekonania i doznania emocjonalne stanowią wówczas pobudkę do działania i wzmocnienia nawiązanych sposobów reagowania.

dalej

Nerwowość inna niż zwykle

Nerwowość wiążąca się z procesem tworzenia przybierać może skrajne postacie. W niektórych przypadkach trudno nawet mówić o „nerwowości”. Nasilenie bowiem i rodzaj przeżyć wskazują nie tyle na wzmożoną pobudliwość czy okres przednerwicowy, lecz wręcz każą myśleć o nerwicy, np. neurastenii. Ale jest to neurastenia osobliwa. W jej obrazie odnajdujemy m. in. nurtujące napięcie emocjonalne, bolesne zmaganie się z narastającymi trudnościami, wątpliwości co do trafności wyrazu swych myśli i podejmowanych prób rozwiązań, bezsenne noce, przygnębienie, wczuwanie się w doznania innych ludzi do granic bezpośredniego współprzeżywania – lub przeciwnie – oderwanie od świata innych, próby przebicia się przez przeszkody dzielące od prawie już uchwyconej myśli, chwile odkrywczych skojarzeń, trafnych pomysłów, dawniej mozolnie szukanych a teraz napływających strumieniem, dni jałowej pustki i przeświadczenie o swojej bezradności, radość z osiągnięć, ale o gorzkim smaku poczucia niedoskonałości swego dzieła.

dalej

Niedojrzałe Superego

Niedojrzałe Superego występuje najczęściej w dwóch formach, jako tzw. nadmiernie surowe Superego i Superego w konflikcie. Nadmiernie surowe Superego charakteryzuje się’tym, że człowiek przestrzega z wyraźną przesadą wszystkich nakazów moralnych, nakazów wynikających ze współżycia z ludźmi, światopoglądowych, religijnych.

dalej

Poglądy Selyego

Szereg autorów referujących poglądy Selyego opisuje sytuacje stressowe w kategoriach czynników uszkadzających. Na przykład Cofer i Appley wskazują, że „…w roli stressorów biologicznych mogą występować nie tylko czynniki uszkadzające sam układ, jak urazy czy środki farmakologiczne, lecz także bodźce neurogenne i psychogenne, jak przewidywanie bólu, niepewność, nadmiar lub niedostatek informacji dostarczanych układowi nerwowemu, sytuacje wywołujące lęk lub sytuacje, które są szkodliwe tylko na skutek wcześniejszego uwarunkowania” (op. cits. 370-371: oba podkr. M. J.). Tendencja do nazywania stres- sorów biologicznych czynnikami szkodliwymi zaznacza się i w szeregu innych pracach przedstawiających poglądy Selyego (por. m. in. R. S. Lazarus, 1967, s. 161: J. Reykowski, 1969, s. 155: J. L. Katz i in., 1970): Można więc przypuszczać, że terminy, w jakich Selye opisuje czynniki wywołujące stress, wyraźnie podsuwają taką właśnie interpretację, aczkolwiek Selye sam deklaruje inne stanowisko, oświadczając wręcz, że „Stress nie jest nieswoistym odczynem na uszkodzenie. Takie nawet czynności jak gra w tenisa lub choćby namiętny pocałunek mogą wywołać wyraźny stress bez spowodowania uchwytnego uszkodzenia ustroju” (op. cit., s. 69). Brzmi to ogromnie zachęcająco, ale trudno pogodzić to zdanie z przytoczonymi powyżej określeniami sytuacji stressowej, a już na pewno z charakterystyką D. Mechanica, który stwierdza, iż „…stress – to sprawiające przykrości reakcje (discomforting responses) występujące u osób znajdujących się w określonej sytuacji” (cyt. za: J. Reykowski, 1966, s. 188). Ostatecznie i naukowcy mogą mieć różne gusta… ale tak czy inaczej w opisach sytuacji stressowych powtarzają się uparcie następujące określenia: sytuacje bądź czynniki uszkadzające, o czym była już mowa: „skrajne warunki” (C. N. Cofer i M. H. Appley, op. cit., s. 369): „wpływ traumatyzujący” (D. H. Funkenstein i in., 1957): „uraz psychiczny” (B. Grochmal-Bach i W. Badura, 19711): sytuacje krańcowe” (por. R. S. Lazarus, 1966): rachowania krańcowo emocjonalne” (S. Gerstmann, 1973, s. 223 i 224).

dalej

„Choroba trzeciego roku”

Nastawienie odnoszące polega jak wiadomo (por. s. 33) na tym, że człowiek odnosi do siebie wydarzenia nie dotyczące jego osoby. Nastawienie tego rodzaju wypływa np. z nieufności do otoczenia, z braku akceptacji przez grupę lub wiąże się z obawą, żeby pewne sprawy osobiste nie przeniknęły do wiadomości innych. Ktoś wchodzi do pokoju i wydaje mu się, że właśnie mówiono o nim a na jego widok szybko zmieniono temat rozmowy. Tak przecież czasem bywa… U człowieka, który rozpoczyna pracę wśród ludzi, których dotąd nie znał, jeżeli nie zostanie przyjęty życzliwie, może łatwo wytworzyć się nastawienie odnoszące: gotowość do dostrzegania na każdym kroku oznak braku akceptacji. Prowadzi to oczywiście do wielu błędnych interpretacji zachowań otoczenia, zanim nastawienie odnoszące wygaśnie.

dalej